WinepartyThe Wineparty

Wineparty / free

DRINK jest dla wszystkich! I jeszcze jeden!

(Redakcja) Wino nie jest już symbolem statusu – te czasy właśnie przemijają. Nie jest luksusowym dobrem w dużych ilościach, jak przez wszystkie ostatnie lata hype’u. Nie jest już hobby wyłącznie dla ludzi z pieniędzmi. Wino było i jest rozmową. Spotkaniem. Sprzecznością w kieliszku. A ponieważ wino teraz znów wraca do normalności, chcemy również znów więcej rozmawiać o winach Przeczytaj cały artykuł…

(Redakcja)

Wino nie jest już symbolem statusu – te czasy właśnie się rozwiewają. Nie jest już luksusowym dobrem w dużych ilościach, jak przez wszystkie ostatnie lata hype’u. Nie jest już hobby wyłącznie dla ludzi z pieniędzmi. Wino było i jest rozmową. Spotkaniem. Sprzeciwem w kieliszku. A ponieważ wino znów wraca do normalności, chcemy także znów więcej pisać o winach i chwalić te, które przez wiele lat oznaczały utratę wyróżnika – czyli o winach NIE-garażowych, NIE-naturalnych, NIE-jurajskich itd. A także o winach, którym ich tradycja została zagrożona przez mody winiarskie.

Więcej pisać, więcej butelek, więcej pić. I nie tylko wino, lecz także jego alternatywy (brzmi lepiej niż używane w czasie wojny słowo „proxy”):

Dlatego WINEPARTY uruchamia teraz DRINK.

Platformę społecznościową dla wszystkich, na której liczy się tylko to, co było w butelce. I to, co zostaje w głowie. Wystarczy jedno zdjęcie. Wystarczy jedno zdanie. Film, myśl, przelotny gniew na „tego Pinotgritscho”, entuzjastyczny zachwyt nad „zajebistym Pinotem” – wszystko mile widziane. Byle bawiło!


DRINK nie jest placem zabaw dla entuzjastów wina – a jednak.
DRINK jest cyfrowym stałym stolikiem dla tych, którzy piją, bo żyją – a nie dlatego, że kolekcjonują.

Od soboty, godz. 00:01, DRINK będzie online.

I szukamy: testerek i testerów. Ludzi z głową, opinią, palcami i smartfonem.

Dwie nagrody. Dwie butelki. Dwa powody, żeby dołączyć:

  • Kto opublikuje najwięcej win (okres: 8 tygodni), dostanie super butelkę świetnego wina.
  • Kto napisze najlepsze teksty, również dostanie super butelkę świetnego wina.
  • A kto potrafi jedno i drugie, dostanie dwie. Logiczne.

DRINK chce wyjść z kręgu wzajemnej adoracji. Uciec od wciąż tych samych not degustacyjnych.
Nie brakuje ekspertyzy – lecz 
doświadczenia (co nie oznacza, że nowicjusze nie są u nas mile widziani – wręcz przeciwnie). Brakuje języka, który wyrasta z codzienności.

Nie tylko: „Jasnożółte z zielonkawymi refleksami”. Lecz: „Pije się jak pierwszy wieczór bez zobowiązań”.

Nie tylko: „Soczysty owoc, delikatna kwasowość”. Lecz: „Przypomina mi to popołudnie, kiedy spóźniłem się na autobus i wróciłem do lokalu, żeby dalej pić”.

DRINK to miejsce, w którym nie ocenia się – lecz składa świadectwo.
Czy to znalezisko z supermarketu, czy Demeter Pet-Nat, bezalkoholowy kupaż czy cydr z krańca świata: tutaj nie liczy się, ile to kosztowało. Tylko
co to wywołało.

„„Picie nie jest przywilejem. Picie jest gestem” – napisał ktoś na jednym z naszych pierwszych ekranów testowych.
Właśnie o to chodzi. 
DRINK to zaproszenie, by pokazać ten gest.

DRINK jest tam, gdzie ktoś o wpół do pierwszej w nocy unosi kieliszek i pisze:
„Ten Kabi jest jak spowiadanie się niewłaściwej osobie”.
Albo: 
„Pet-Nat jak kompot warzywny. Ale poprawia humor”.

A więc: otworzyć butelkę. Zrobić zdjęcie. Napisać tekst.
DRINK nie należy do głośnych. Tylko do spragnionych.

Pijemy. Publikujemy. Jesteśmy DRINK. W sobotę o 00:01 rano w Mega-BETA. Wtedy pojawi się tutaj także link dla wszystkich zainteresowanych.