Dziś otwarte, bo wczoraj zamknięte, z powodu przedwczoraj i przedprzedwczoraj. Upój na Wineparty
(Manfred Klimek) Weekendy, które dają się we znaki. Już takie i nie takie, jak chciałem. Weekendy, które jeszcze w trakcie trwania dają znać, że na koniec zostanie wystawiony rachunek. Mój przyszedł w poniedziałek. Z impetem. Ale zacznijmy od początku, czyli od końca przedprzedwczoraj: sobota, późny wieczór, Berlin, luźna, lekko postrzępiona konstelacja złożona z dwojga ludzi Przeczytaj cały artykuł…